Za nie co ponad dwa tygodnie Święta Bożego Narodzenia. Powoli należy rozpocząć przygotowania kulinarne. U mnie w domu w puszkach czekają ozdobione pierniczki i produkcja prawdopodobnie jeszcze nie jest zakończona ;) Na piernik staropolski już za późno. Za to idealny moment na przygotowanie zakwasu buraczanego na Wigilijny barszcz czerwony.
1 kg buraków
5 ząbków czosnku
2 liście laurowe
4 ziela angielskie
1 litr wody przegotowanej, ostudzonej
1 łyżka wody z kapusty kiszonej lub 1 kromka chleba razowego
1 łyżka soli
Buraki myjemy, cienko obieramy ze skóry i kroimy w grube plastry. Plastry buraków umieszczamy w szklanym naczyniu - ja używam słoików. Dorzucamy obrane i przekrojone na pół ząbki czosnku, liście laurowe i ziele angielskie.
Wodę mieszamy z sokiem z kiszonki i solą. Zalewamy buraki.
Jeśli zamiast soku z kiszonki używamy chleba, chleb kładziemy na burakach, wodę mieszamy z solą i zalewamy buraki.
Całość musi być dobrze przykryta wodą. Słoiki zabezpieczamy gazą lub pieluchą tetrową - ja w tym roku zastosowałam nie używaną pieluszkę tetrową w żółte kaczuszki ;)
Odstawiamy na 5-7 dni. Po tym czasie zakwas przelewamy do butelek lub słoików przez sito, szczelnie zakręcamy i przechowujemy w lodówce.
Zakwas można przechowywać do kilku tygodni.
Należy codziennie zaglądać do buraków. W razie powstawania szumowin należy je usunąć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz