Przyznam, że pierwszy raz zdecydowałam się zrobić pstrągi inaczej, niż z ziołami i muszę stwierdzić, że nie żałuje ;) Mąż miał tylko jedno zastrzeżenie: po co podałam mu pstrąga z pieczonymi ziemniaczkami i sałatką zamiast samego pstrąga w liczbie mnogiej ;)
4 pstrągi
300 g pieczarek
cebulka
3/4 szklanki ugotowanej kaszy gryczanej
4 czubate łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
3 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa
sok z cytryny
pieprz cytrynowy
sól
bazylia
Pstrągi opłukujemy i dokładnie nacieramy solą i pieprzem cytrynowym. Skropić sokiem z cytryny i odstawić do lodówki na 30 minut.
Przygotowujemy farsz. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w plasterki, Cebulę i czosnek siekamy, smażymy na maśle. Dodajemy kaszę gryczaną, doprawiamy gałką muszkatołową oraz solą.
Przygotowanym farszem nadziewamy pstrągi. Układamy na blasze, polewamy oliwą i posypujemy bazylią. Pieczemy 40 minut w temperaturze 190 stopni C.
poniedziałek, 16 lutego 2015
sobota, 24 stycznia 2015
Piersi kaczki w sosie wiśniowym
Słyszałam od koleżanek wiele opowieści na temat piersi kaczki w sosie wiśniowym, które przygotowywały z przepisu Ewy Wachowicz. Wszystkie miały to samo zakończenie - niesamowicie pyszne, delikatne, robiące wrażenie, podbijające nawet najbardziej wybredne podniebienie :) Dziś, postanowiłam to sprawdzić i skończyło się tak samo :)
4 piersi z kaczki
sól
majeranek
Skórkę nacinamy wzdłuż i wszerz, ostrożnie, żeby nie naciąć mięsa. Posypujemy solą i roztartym w palcach majerankiem. Smażymy na suchej patelni od strony skórki, aby się wytopił tluszcz, a skórka była rumiana. Następnie odwracamy i podsmażamy. Wykładamy piersi do naczynia zaroodpornego i podlewamy tłuszczem wytopionym ze skórki. Pieczemy w 180 stopniach C przez 40 minut na grzalce góra - dół.
4 piersi z kaczki
sól
majeranek
Skórkę nacinamy wzdłuż i wszerz, ostrożnie, żeby nie naciąć mięsa. Posypujemy solą i roztartym w palcach majerankiem. Smażymy na suchej patelni od strony skórki, aby się wytopił tluszcz, a skórka była rumiana. Następnie odwracamy i podsmażamy. Wykładamy piersi do naczynia zaroodpornego i podlewamy tłuszczem wytopionym ze skórki. Pieczemy w 180 stopniach C przez 40 minut na grzalce góra - dół.
Sos wiśniowy:
wiśnie drylowane z konpotu + 50 ml kompotu
3 goździki
łyżeczka cynamonu
30 ml wody
10 g maki ziemniaczanej
30 ml wódki
Wiśnie z kompotem zagotowujemy w rondelku. Dodajemy goździki i cynamon. Po chwili wlewamy wódkę i gotujemy. Przygotowujemy zawiesinę z wody i mąki, dodajemy do sosu i mieszany. Gotujemy do zagęszczenia.
Piersi układany na talerzu i polewamy sosem. Podałam je z pure ziemniaczanym i sałatka z roszpunki, ogórka zielonego, pomidora i polanej sosem wiśniowym.
piątek, 23 stycznia 2015
Łosoś w słodkiej glazurze na cebulach
Uwielbiam połączenie słodkiego i ostrego. Łosoś w tej kombinacji podbił moje podniebienie. Ostatnimi czasy dość często gości na moim stole :)
Cebule pokroić w talarki i ułożyć na dnie naczynia zaroodpornego. Łososia dzielimy na mniejsze kawałki i układany na cebuli.
Przepis znalazłam na kotlet.TV
filet z łososia
łyżka oleju
2 łyżki miodu
3 łyżki konfitury z żurawiny
1 łyżka dżemu figowego
1 łyżeczka pieprzu
2 cebule
Przygotowujemy marynate: mieszany olej, miód, konfiture, dżem i pieprz. Smarujemy nią dokładnie łososia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy 15-25 minut.
Ja podałam łososia z pieczonymi ziemniaczkami i sałatka z roszpunki, sera feta, ogórka zielonego i pomidora :)
wtorek, 23 grudnia 2014
Sernik na piernikowym spodzie
Przepis z Gwiazdkowej Cukierni Lidla :) Nie spodziewałam się, że wyjdzie aż tak pyszny :D
Kruche ciasto czekoladowe:
200 g mąki typu 650
15 g kakao
5 g przyprawy do piernika
75 g cukru
opakowanie cukru waniliowego
150 g margaryny
1 żółtko
Mąkę i kakao przesiewamy do naczynia miksera, dodajemy przyprawę do piernika, cukier, cukier waniliowy i margarynę. Wszystkie składniki miksujemy, w trakcie dodając żółtko. Kiedy ciasto się połączy formujemy wałek, owijamy folią spożywczą i wstawiamy do zamrażarki na 40-50 minut (ja włożyłam na 20 minut i wystarczyło).
Spód piernikowy:
180 g margaryny
140 g czekolady deserowej
100 g miodu
15 g przyprawy do piernika
4 jajka
40 g cukru trzcinowego
2 opakowania cukru waniliowego
125 g mąki tortowej
20 g mąki ziemniaczanej
10 g proszku do pieczenia
W garnku rozpuszczamy margarynę, czekoladę i miód, co chwilę mieszając. Następnie dodajemy przyprawę do piernika, mieszamy. Całość podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Odstawiamy z ognia i studzimy.
Ubijamy jajka z cukrem trzcinowym i waniliowym na puszystą masę. Mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia przesiewamy, a następnie łączymy z ubitymi jajkami i przestudzoną masą czekoladową. Całość wlewamy do formy (24x34 cm) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Pieczemy w temperaturze 160 stopni C przez 18-20 minut (termoobieg).
Masa serowa:
1 kg twarogu sernikowego
150 g cukru
50 g miękkiej margaryny
2 opakowania cukru waniliowego (w tym przypadku dodałam cukier puder i 2 laski wanilii - mam ich tak dużo, że walają mi się po szufladzie ;) )
40 g budyniu waniliowego
200 g śmietany kremówki
4 jajka
Ja wszystkie składniki wrzucam do robota kuchennego i miksuje do uzyskania gładkiej konsystencji. Gotową masę rozprowadzamy na piernikowym spodzie.
Kruche ciasto czekoladowe wyjmujemy z zamrażarki i ścieramy na tarce. Posypujemy nim wierzch ciasta.
W oryginale jest, aby wierzch piernikowego spodu ściąć, zetrzeć na tarce i wymieszać z wiórkami kruchego ciasta.
Pieczemy w 180 stopniach C (bez termoobiegu) około 50 minut. Sernik studzimy 25 minut w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.
Kruche ciasto czekoladowe:
200 g mąki typu 650
15 g kakao
5 g przyprawy do piernika
75 g cukru
opakowanie cukru waniliowego
150 g margaryny
1 żółtko
Mąkę i kakao przesiewamy do naczynia miksera, dodajemy przyprawę do piernika, cukier, cukier waniliowy i margarynę. Wszystkie składniki miksujemy, w trakcie dodając żółtko. Kiedy ciasto się połączy formujemy wałek, owijamy folią spożywczą i wstawiamy do zamrażarki na 40-50 minut (ja włożyłam na 20 minut i wystarczyło).
Spód piernikowy:
180 g margaryny
140 g czekolady deserowej
100 g miodu
15 g przyprawy do piernika
4 jajka
40 g cukru trzcinowego
2 opakowania cukru waniliowego
125 g mąki tortowej
20 g mąki ziemniaczanej
10 g proszku do pieczenia
W garnku rozpuszczamy margarynę, czekoladę i miód, co chwilę mieszając. Następnie dodajemy przyprawę do piernika, mieszamy. Całość podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Odstawiamy z ognia i studzimy.
Ubijamy jajka z cukrem trzcinowym i waniliowym na puszystą masę. Mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia przesiewamy, a następnie łączymy z ubitymi jajkami i przestudzoną masą czekoladową. Całość wlewamy do formy (24x34 cm) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Pieczemy w temperaturze 160 stopni C przez 18-20 minut (termoobieg).
Masa serowa:
1 kg twarogu sernikowego
150 g cukru
50 g miękkiej margaryny
2 opakowania cukru waniliowego (w tym przypadku dodałam cukier puder i 2 laski wanilii - mam ich tak dużo, że walają mi się po szufladzie ;) )
40 g budyniu waniliowego
200 g śmietany kremówki
4 jajka
Ja wszystkie składniki wrzucam do robota kuchennego i miksuje do uzyskania gładkiej konsystencji. Gotową masę rozprowadzamy na piernikowym spodzie.
Kruche ciasto czekoladowe wyjmujemy z zamrażarki i ścieramy na tarce. Posypujemy nim wierzch ciasta.
W oryginale jest, aby wierzch piernikowego spodu ściąć, zetrzeć na tarce i wymieszać z wiórkami kruchego ciasta.
Placek z ciasta francuskiego z pieczarkami
Przyznam, że pierwszy raz przygotowuję tę potrawę, więc nie mogę stwierdzić, czy warto, czy nie warto ;) Zaryzykowałam, wygląda smacznie na surowo (zapiekę dopiero jutro przed samą kolacją), więc przypuszczam, że zapieczone będzie równie dobrze wyglądać, a i oczywiście mam nadzieje, że smakować :)
opakowanie ciasta francuskiego
0,5 kg pieczarek
1 czerwona cebula i 1 biała
2 łyżki oleju do smażenia
natka pietruszki
lubczyk
sól, pieprz
żółtko
Ciasto przekrawamy na pół wzdłuż. Pieczarki myjemy i kroimy, cebulę kroimy w paseczki. Cebulę zeszklić, następnie dodać pieczarki, zioła i przyprawy i dusimy na małym ogniu. Połowę ciasta układamy w naczyniu żaroodpornym, nakładamy farsz na ciasto, przykrywamy drugą połową ciasta i dokładnie zalepiamy brzegi.
opakowanie ciasta francuskiego
0,5 kg pieczarek
1 czerwona cebula i 1 biała
2 łyżki oleju do smażenia
natka pietruszki
lubczyk
sól, pieprz
żółtko
Ciasto przekrawamy na pół wzdłuż. Pieczarki myjemy i kroimy, cebulę kroimy w paseczki. Cebulę zeszklić, następnie dodać pieczarki, zioła i przyprawy i dusimy na małym ogniu. Połowę ciasta układamy w naczyniu żaroodpornym, nakładamy farsz na ciasto, przykrywamy drugą połową ciasta i dokładnie zalepiamy brzegi.
Wierz placka nakłuć i posmarować żółtkiem. Piec w 200 stopniach C przez 40 minut, aż nabierze złotej barwy (u mnie ta część będzie wykonana jutro).
24.12 - upieczony placek :)
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Świąteczne babeczki
Nic wyszukanego, nic trudnego, a jak cieszącego zarówno małych jak i dużych.
Wystarczy jakikolwiek przepis na suche ciasto - czy to na babeczki, czy to na zebrę, czy nawet babkę.
W zeszłym roku były babeczki choinki, a w tym doszły u mnie również gwiazdy i "piernikowe" ludziki ;)
Przepis na wszystkie babeczki:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
3 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
1 jajko
50 ml oleju
W misce łączymy ze sobą wszystkie suche składniki, w drugiej misce łączymy wszystkie mokre składniki. Następnie do suchych składników dodajemy płynne i mieszamy łyżką. Gotową masę wylewamy do foremek do 3/4 wysokości. Aby zrobić później choinki musimy użyć zwykłych okrągłych foremek. Pieczemy w 180 stopniach C ok. 15-20 minut - do suchego patyczka.
Na choinki:
200 ml śmietany 30 %
śmietan-fix
zielony barwnik
Ubijamy śmietanę, dodajemy śmietan-fix dla uzyskania większej gęstości. Pod koniec ubijania dodajemy zielony barwnik. Dekorujemy babeczki śmietaną na kształt choinki. Możemy posypać posypką, która będzie imitować bombki :)
Wystarczy jakikolwiek przepis na suche ciasto - czy to na babeczki, czy to na zebrę, czy nawet babkę.
W zeszłym roku były babeczki choinki, a w tym doszły u mnie również gwiazdy i "piernikowe" ludziki ;)
Przepis na wszystkie babeczki:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
3 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
1 jajko
50 ml oleju
W misce łączymy ze sobą wszystkie suche składniki, w drugiej misce łączymy wszystkie mokre składniki. Następnie do suchych składników dodajemy płynne i mieszamy łyżką. Gotową masę wylewamy do foremek do 3/4 wysokości. Aby zrobić później choinki musimy użyć zwykłych okrągłych foremek. Pieczemy w 180 stopniach C ok. 15-20 minut - do suchego patyczka.
Na choinki:
200 ml śmietany 30 %
śmietan-fix
zielony barwnik
Ubijamy śmietanę, dodajemy śmietan-fix dla uzyskania większej gęstości. Pod koniec ubijania dodajemy zielony barwnik. Dekorujemy babeczki śmietaną na kształt choinki. Możemy posypać posypką, która będzie imitować bombki :)
czwartek, 27 listopada 2014
Makówka
Święta co raz bliżej (wbrew pozorom), więc czas pomyśleć o świątecznym menu. Wierzcie mi, w moim przypadku nie jest to przesada. Mam tak mało wolnego czasu, że muszę ze sporym wyprzedzeniem wszystko planować, żeby w ostatnim momencie nic mnie nie zaskoczyło ;)
Kto pochodzi ze Śląska z całą pewnością zna ten świąteczny deser. Oczywiście są różnice w przepisach, wszystko zależy od tego, jaki przepis kto wyniósł z domu i jak "przerobił" go pod siebie.
Proszę za wyrozumiałość co do zdjęcia - jest dość stare, nowe stworze dopiero w Wigilie ;)
chałka
ok. litr mleka - trudno określić ilość, ponieważ nigdy się nad tym nie zastanawiałam, w trakcie przygotowywania okazuje się, ile trzeba go użyć ;) + 150 ml do moczenia chałki
bakalie: rodzynki, orzechy włoskie, orzechy laskowe, suszone owoce, daktyle, migdały
400 g maku
3 łyżki miodu
Mak parzymy i mielimy dwukrotnie. Mleko stawiamy na ogniu, gdy się zagotuje dorzucamy mak. Gotujemy tak długo aż masa zacznie gęstnąć. Często mieszamy, żeby mak się nie przypalił. Gdy masa będzie gęstnieć dorzucamy bakalie (jakie kto lubi). Zdejmujemy masę z ognia.
Do głębokiego talerza nalewamy ok. 150 ml ciepłego mleka i rozpuszczamy w nim miód. Chałkę kroimy i każdą kromkę moczymy w mleku.
W naczyniu układamy warstwę namoczonej chałki, po czym wylewamy warstwę masy makowej. Powtarzamy czynność aż do zużycia masy makowej, z tym, że masa makowa powinna kończyć deser.
Kto pochodzi ze Śląska z całą pewnością zna ten świąteczny deser. Oczywiście są różnice w przepisach, wszystko zależy od tego, jaki przepis kto wyniósł z domu i jak "przerobił" go pod siebie.
Proszę za wyrozumiałość co do zdjęcia - jest dość stare, nowe stworze dopiero w Wigilie ;)
chałka
ok. litr mleka - trudno określić ilość, ponieważ nigdy się nad tym nie zastanawiałam, w trakcie przygotowywania okazuje się, ile trzeba go użyć ;) + 150 ml do moczenia chałki
bakalie: rodzynki, orzechy włoskie, orzechy laskowe, suszone owoce, daktyle, migdały
400 g maku
3 łyżki miodu
Mak parzymy i mielimy dwukrotnie. Mleko stawiamy na ogniu, gdy się zagotuje dorzucamy mak. Gotujemy tak długo aż masa zacznie gęstnąć. Często mieszamy, żeby mak się nie przypalił. Gdy masa będzie gęstnieć dorzucamy bakalie (jakie kto lubi). Zdejmujemy masę z ognia.
Do głębokiego talerza nalewamy ok. 150 ml ciepłego mleka i rozpuszczamy w nim miód. Chałkę kroimy i każdą kromkę moczymy w mleku.
W naczyniu układamy warstwę namoczonej chałki, po czym wylewamy warstwę masy makowej. Powtarzamy czynność aż do zużycia masy makowej, z tym, że masa makowa powinna kończyć deser.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






