czwartek, 27 listopada 2014

Makówka

Święta co raz bliżej (wbrew pozorom), więc czas pomyśleć o świątecznym menu. Wierzcie mi, w moim przypadku nie jest to przesada. Mam tak mało wolnego czasu, że muszę ze sporym wyprzedzeniem wszystko planować, żeby w ostatnim momencie nic mnie nie zaskoczyło ;)

Kto pochodzi ze Śląska z całą pewnością zna ten świąteczny deser. Oczywiście są różnice w przepisach, wszystko zależy od tego, jaki przepis kto wyniósł z domu i jak "przerobił" go pod siebie.

Proszę za wyrozumiałość co do zdjęcia - jest dość stare, nowe stworze dopiero w Wigilie ;)

chałka
ok. litr mleka - trudno określić ilość, ponieważ nigdy się nad tym nie zastanawiałam, w trakcie przygotowywania okazuje się, ile trzeba go użyć ;) + 150 ml do moczenia chałki
bakalie: rodzynki, orzechy włoskie, orzechy laskowe, suszone owoce, daktyle, migdały
400 g maku
3 łyżki miodu

Mak parzymy i mielimy dwukrotnie. Mleko stawiamy na ogniu, gdy się zagotuje dorzucamy mak. Gotujemy tak długo aż masa zacznie gęstnąć. Często mieszamy, żeby mak się nie przypalił. Gdy masa będzie gęstnieć dorzucamy bakalie (jakie kto lubi). Zdejmujemy masę z ognia.


Do głębokiego talerza nalewamy ok. 150 ml ciepłego mleka i rozpuszczamy w nim miód. Chałkę kroimy i każdą kromkę moczymy w mleku.

W naczyniu układamy warstwę namoczonej chałki, po czym wylewamy warstwę masy makowej. Powtarzamy czynność aż do zużycia masy makowej, z tym, że masa makowa powinna kończyć deser.


niedziela, 19 października 2014

Sernik na kruchym cieście kakaowym

Co prawda sernik już zjedzony ale udało się zrobić kilka zdjęć ;)
Przepis, który podam może niektórych zaskoczyć... a może raczej wykonanie, ale proszę mi wierzyć, nie ma opcji, by sernik się nie udał :P

Kruche ciasto: (podana porcja jest na spód i do starcia na wierzch)
3 szklanki mąki - żeby zrobić kakaowe ciasto 2 łyżki mąki zamieniamy na 2 łyżki kakao
3/4 szklanki cukru
2 żółtka
200 g masła
2 łyżki śmietany 18%

Mąkę przesiewamy i robimy na środku dołek. Wrzucamy do niego żółtka i zasypujemy cukrem. Masło kroimy w kostkę i dorzucamy do mąki. Dodajemy śmietanę. Zagniatamy szybko ciasto. Dzielimy ciasto na pół: jedną z połówek wkładamy do lodówki na ok.30 min., a drugą do zamrażalki.


Masa serowa:
kg sera twarogowego
pół kostki masła rozpuszczonego
1,5 szkl. cukru
6 jajek
budyń waniliowy
cukier waniliowy
łyżeczka proszku

Wszystkie składniki przekładamy do robota kuchennego i miksujemy na wysokim obrotach.


Blachę wysmarowaną masłem wykładamy kruchym ciastem, zalewamy masą serową. Na koniec ścieramy na tarce o grubych oczkach ciasto kruche chłodzące się w zamrażalce.

Pieczemy w 180 stopniach C ok.45 min.

piątek, 26 września 2014

Sałatka z kurczakiem i granatem oraz zupa cebulowa

Nareszcie! Udało mi się znaleźć trochę czasu i chęci na podanie obiadu w nieco innej postaci ;)

Postanowiłam wypróbować nowy przepis na zupę cebulową, który znalazłam w książce "Szybko i smacznie. Zupy." i stwierdzam, że jest najlepszy z tych, z których korzystałam do tej pory :)

Ale sama zupa to dla mnie za mało, więc mając granat pod ręką i piersi z kurczaka pomyślałam, że zrobię lekką sałatkę.

Zupa cebulowa:
60 g masła
łyżka oleju
675 g cebuli, cienko pokrojonej w krążki
łyżka soli
2 łyżki mąki
2 litry bulionu drobiowego
125 ml wytrawnego białego wina
pieprz biały

bagietka pokrojona na kromki
200 g startego twardego sera

Roztapiamy masło w dużym rondlu, dodajemy olej i cebulę. Dusimy na małym ogniu bez przykrycia 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Posypujemy solą i mąką, dusimy jeszcze 3 minuty. Zdejmujemy z ognia i stopniowo dolewamy gorący bulion. Dodajemy wino i doprawiamy pieprzem. Dusimy na małym ogniu 30 - 40  minut.

Kromki posypujemy serem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni C ok. 5 minut (do rozpuszczenia sera).

Zupę podajemy posypaną dużą ilością sera i tostami.



Sałatka z kurczakiem i granatem:
pierś z kurczaka
miąższ z granatu
4 łyżki oleju
sałata lub mieszanka sałat (wg upodobania)
ser pleśniowy włoski z czerwoną skórką (może być każdy inny wyrazisty w smaku ser)


Kurczaka kroimy w paseczki, przyprawiamy i smażymy  na złoty kolor. Dorzucamy miąższ z granatu i chwilę podsmażamy. Sałatę łączymy z kurczakiem i granatem. Posypujemy pokrojonym serem.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Grzyby marynowane

Znów czas na przetwory. Sezon grzybowy trwa. Ostanie zbiory przyniosły mi głównie małe borowiki, więc najlepszą rzeczą jaką mogłam z nich zrobić były właśnie grzybki marynowane :)
Całą resztę ususzyłam. Dodam jednak, że nie było tego bardzo dużo ;)

5 szklanek wody
1 szklanka octu
4 łyżek cukru
1 łyżka soli
ziele angielskie
liść laurowy
3 duże cebule

Do wody dodajemy cukier, sól, ziele i liście laurowe. Zagotowujemy. Dodajemy pokrojoną w piórka cebulę i gotujemy jeszcze 3 minuty. Na koniec dodajemy ocet i zdejmujemy z ognia. Odstawiamy do ostygnięcia.


Grzybki wrzucamy do gotującej wody i gotujemy 5 minut. Po osuszeniu, grzybki wrzucamy do 3/4 wysokości słoiczka. Zalać zalewą tak, by przykrywała dokładnie wszystkie grzybki.
Pasteryzujemy przez 20 minut.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Sok z malin

Przyznam się, że pierwszy raz zdecydowałam się zrobić sok z malin. Było przy nim troszkę pracy ale myślę, że się opłaciło. Skorzystałam z przepisu na blogu http://kuchniaaleex.blogspot.com/ .

5 kg malin
cukier wg potrzeby

Maliny oczyszczamy i przebieramy. Zostawiamy tylko  nieuszkodzone owoce. Płuczemy i suszymy.
Na dno dużego słoja (lub miski) wsypujemy warstwę cukru. Wykładamy część malin i zasypujemy cukrem. Czynności te powtarzamy do wyczerpania owoców. Warstwy cukru muszą być grube. Na górze musi być warstwa cukru.
Przykrywamy słój gazą i odstawiamy na 2-3 dni w ciepłe, zacienione miejsce.
Po upływie tego czasu mieszamy sok, na jego dnie zbierze się warstwa cukru. Przecedzamy owoce z sokiem przez sito. Dokładnie odciskamy owoce, by uzyskać jak najwięcej soku.


Małe, umyte słoiczki wyparzamy.
Uzyskany sok z cukrem zagotowujemy. Szumowiny, które będę się wytwarzać usuwamy. Sok gotujemy ok. 3 minuty.
Wrzący sok przelewamy do gorących słoiczków. Mocno zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Studzimy, nie musimy już pasteryzować.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

"Pleśniowe" kotlety z piersi kurczaka

Przepis na kotlety jest moim unikalnym pomysłem, hehe ;) Nie ma w tym żadnej filozofii ;) Po za tym dość często robię takie filety tylko czasem coś jeszcze dodaje, tak było i tym razem ;) Pewnego, upalnego, letniego dnia zdałam sobie sprawę, że od jakiegoś czasu mam w lodówce ser z niebieską pleśnią - zakupiłam go, ponieważ miałam na niego ochotę ;) A do tego otwarta paczuszka z szynką Szwardzwaldzką i otwarty ser pleśniowy typu Camembert. A więc po kolei, jak to było....

ser lazur
ser camembert
szynka szwardzwaldzka
2 filety z piersi kurczaka

Filety delikatnie obtłukłam, lecz nie za mocno, by były dość grube. Oprószyłam tylko delikatnie pieprzem i czosnkiem.


Ułożyłam filety na patelni, na rozgrzanym tłuszczu i na wierzchu ułożyłam po plasterku szynki. Gdy filet usmażył się z jednej strony, przeżuciłam na drugą stronę z szynką. Na usmażonej stronie ułożyłam pokrojonego w kosteczkę lazura i plastry camemberta.

Gdy filety były usmażone włożyłam je na 3 minuty do nagrzanego piekarnika, by środek na pewno doszedł. Na koniec udekorowałam gałązką rozmarynu.

Podałam z sałatą lodową z sosem vinegret oraz pieczonymi ziemniaczkami.

czwartek, 31 lipca 2014

Lazania z cukinią

Pierwszy raz robiłam i na pewno w najbliższych dniach powtórzę. Smak wyszedł rewelacyjny :)

makaron lazania
200 g żółtego sera

Nadzienie:
500 g mięsa mielonego
cebula
3 ząbki czosnku
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 szklanka mleka
natka pietruszki 2 łyżki oleju
łyżka bazylii
łyżeczka cukru
sól, pieprz

Sos beszamelowy:
łyżka masła
czubata łyżka mąki pszennej
2 szklanki zimnego mleka
szczypta świeżo stratej gałki muszkatałowej
sól, pieprz


Cebulę kroimy w cieniutkie piórka, a czosnek w cienkie plasterki. W dużym rondlu smażymy cebulę i czosnek do zeszklenia. Dodajemy mięso mielone i smażymy cały czas mieszając, by mięso było drobniutkie. Do mięsa dodajemy mleko oraz koncewtrat i przyprawiamy solą, pieprzem, cukrem i bazylią. Gotujemy 15-20 minut mieszając co jakiś czas. Zestawiamy z ognia. Natkę drobno siekamy i dorzucamy do nadzienia.

Umyte i osuszone cukinie kroimy w cienkie plastry. Wkładamy je do wysmarowanego tłuszczem naczynia żaroodpornego, lekko solimy i skrapiamy olejem. Pieczemy w 230 stopniach C 8-10 minut. Odstawiamy do wystygnięcia.

Sos beszamelowy: w garnku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę, mieszamy i smażymy energicznie mieszając przez minutę. Wlewamy zimne mleko, dokładnie mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Zestawiamy z ognia i doprawiamy.

Naczynie żaroodporne smarujemy olejem. Wykładamy warstwami najpierw płaty makaronu, następnie cukinię, nadzienie i znów - makaron, cukinia, nadzienie. Gdy wyłożymy warstwami wszystkie składniki, polewamy wszystko sosem beszamelowym i posypujemy stratym żółtym serem.

Zapiekamy 30 minut w 180 stopniach C.