wtorek, 6 sierpnia 2013

Ciasto jogurtowe z truskawkami

Oczywiście, już po sezonie truskawkowym. Jednakże nie była bym sobą, gdybym nie zamroziła części truskaweczek, które pojawiły się w moim ogródku ;) A dziś, truskawki były jak znalazł. Zastanawiałam się jakie by upiec dziś ciasto, ale tak, żeby było proste i starczyło mi jajek bez wizyty w kurniku tudzież sklepie ;)
Znalazłam idealny przepis na www.kwestiasmaku.com/ z tym, że przepis dotyczył ciasta jogurtowego z rabarbarem. Jako, że rabarbaru nie miałam, pomyślałam o truskawkach czekających na taką okazję w mojej zamrażarce :)

2 duże jajka
szklanka cukru
1-2 łyżeczki cukru waniliowego
2 szklanki mąki pszennej - ja osobiście używam do ciast typ 450, nie trzeba wtedy mąki przesiewać ;)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g roztopionego masła (można użyć oleju)
szklanka jogurtu naturalnego lub greckiego lub śmietany 18%
truskawki ok. 15 sztuk
cukier puder do posypania



Jajka wbić do dużej miski, dodać cukier, cukier waniliowy i ubić puszystą pianę. Dodać jogurt, tłuszcz oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Składniki miksować do połączenia ich w jednolitą masę. Wylać masę na tortownicę o średnicy 24 cm wysmarowaną margaryną. Ułożyć truskawki w odstępach, żeby ciasto mogło wyrosnąć. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C 30-40 minut, aż ciasto wyrośnie, a wierzch będzie zarumieniony (dobrze sprawdzić patyczkiem do szaszłyka czy środek nie jest płynny).
Ostudzone ciasto wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem.


Ja zajadam jeszcze ciepłe ;)

środa, 31 lipca 2013

Pierogi z truskawkami

Wstyd przyznać ale zaniedbałam troszkę bloga :( Niestety tak się złożyło, że przez ostatnie kilka miesięcy miałam mało czasu, żeby gotować, a zwłaszcza coś ciekawszego niż spaghetti czy też kotlety ;)
Co prawda spóźniłam się z truskawkowym postem o miesiąc ale co mi tam ;)
Pierogi z truskawkami zrobiłam pod koniec czerwca, o dziwo, ponieważ w tym roku truskawki pojawiły się dopiero w połowie czerwca i były aż do lipca. Nadal można zdobyć truskawki choć oczywiście nie Polskie tudzież nie z ogródka ;)

Ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
jajko
łyżka oleju
3/4 szklanki ciepłej wody

Nadzienie:
truskawki
cukier puder

Ugnieść ciasto na pierogi. Wykrawać kółka, brzeg przejechać palcem lub pędzelkiem umoczonym w wodzie. Truskawki obtaczać w cukrze pudrze i układać w środku koła. Zlepić brzegi palcami.


Pierogi wrzucać na gotującą i osoloną wodę. Mieszać, by nie przywarły do dna. Od wypłynięcia na powierzchnię gotować ok. 6-8 minut.

sobota, 30 marca 2013

Wielkanocne przystawki

Za mało czasu jest przed Świętami, by każdy z przepisów podać w osobnym poście. Dlatego, postanowiłam zrobić post z kilkoma przystawkami, które przygotowuje w tym roku, a właściwie, właśnie je zrobiłam ;)

Przystawki, które na Wielkanocny stół przygotowałam w tym roku to:
- śledzie pod pierzynką
- jaja faszerowane łososiem - przepis znajdziecie tu: http://gotujaca-bagatelka.blogspot.com/2013/03/jajka-faszerowane-ososiem.html

- jaja w sosie wiosennym
- chleb z ziarnami - przepis znajdziecie tu: http://gotujaca-bagatelka.blogspot.com/2012/08/chleb-z-ziarnami-pasta-z-wedzonego.html

- sałatka z serem

i z deserów
- makowiec zawijany - przepis w poście poniżej :)
- mazurek kokosowy

Śledzie pod pierzynką

6 filetów śledziowych
5 jaj
miseczka startego żółtego sera
3 łyżki majonezu
2 łyżki śmietany 18%


Filety namoczyć, by nie były słone. Jajka ugotować na twardo i pokroić w kosteczkę. Śledzie pokroić w większą kostkę, wymieszać ze śmietaną i majonezem oraz doprawić pieprzem. Na półmisku ułożyć śledzia, jajka i starty ser. Można posypać szczypiorkiem.

Jaja w sosie wiosennym

8 jaj
pół szklanki kwaśnej śmietany
łyżka musztardy dijon
żółtko
dymka
mały ogórek zielony


Jaja ugotować na twardo. Przekroić na pół i ułożyć na półmisku.
Żółtko zatrzepać z musztardą. Dodać śmietanę, posiekaną dymkę i ogórka pokrojonego w kosteczkę. Polać jajka sosem.

Sałatka z serem

5 jaj
200 g sera żółtego  w kostce
2 ogórki zielone
2 łyżki koperku
4 łyżki szczypiorku
4 łyżki majonezu
łyżeczka musztardy
łyżeczka miodu

Jaja i ser kroimy w kosteczkę, ogórki kroimy wzdłuż na 4 części i wykrawamy mięsisty środek, po czym kroimy w kosteczkę, dodajemy posiekany szczypiorek i koperek.
Majonez, musztardę i miód mieszamy razem tworząc sos.
Łączymy wszystkie składniki z sosem i dokładnie mieszamy.

Ze względu na to, iż sos dodaje do sałatki tuż przed podaniem, przepis chwilowo bez zdjęcia :P

A dziś: 31.03.2013 dołączam zdjęcie :)


Mazurek kokosowy

Ciasto:
300 g mąki tortowej
150 g margaryny
100 g cukru
jajko
2 żółtka


Wszystkie składniki zagniatamy. Ciasto wykładamy na blachę i pieczemy około 15 minut w 180 stopniach C.

Masa:
słodka śmietanka
200 g cukru
150 g gorzkiej czekolady (wystarczy 100)
50 g orzechów włoskich (nie koniecznie)
200 g wiórek kokosowych
łyżka skórki z pomarańczy


Śmietanę, cukier, czekoladę i masło ugotować. Mieszając dodawać kokos, orzechy, skórkę. Ostudzić i wylać masę na wystudzony spód. Udekorować wg uznania.


czwartek, 28 marca 2013

Makowiec zawijany

Jako, że Święta spędzam w nieco większym gronie niż najbliższa rodzina czyt. mąż i dzieci, dzielę się przygotowywaniem potraw. Ze słodkości przypadły mi w tym roku makowiec i mazurek :) Jak się tak zastanowię to stwierdzam, że zawsze przygotowuję makowca + ciasto typowe dla danego święta - w Wielkanoc jest to mazurek, a w Boże Narodzenie piernik :) Druga strona zawsze, nie tylko na święta ale wszelkiego rodzaju imprezy piecze sernik :)

Nie wiem dlaczego ale ja makowiec lubię tylko wtedy, gdy jest zawijany i z ciasta drożdżowego. Miałam okazję już próbować makowiec zawijany w ciasto biszkoptowe oraz kruche, jednak żadne nie spodobało się memu podniebieniu ;)

Podane składniki są na 2 makowce o długości ok. 30 cm.

Ciasto:

0,5 kg mąki
50 g świeżych drożdży
szklanka mleka
125 g margaryny (1/2 kostki)
3 żółtka
3/4 szklanki cukru
szczypta soli

Masa makowa:

0,5 kg maku
szklanka cukru
125 g margaryny
3 białka + 1 do posmarowania ciasta
2 łyżki miodu
bakalie


Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku, dodajemy po łyżce mąki i cukru. Odstawiamy do wyrośnięcia.  Następnie dodajemy resztę mąki, roztopioną margarynę, żółtka, cukier i sól - zagniatamy ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie lub zbyt gęste, dodajemy odrobinę mąki lub mleka. Odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

Mak parzymy, mielimy dwukrotnie. Następnie smażymy z margaryną, cukrem, miodem i bakaliami. Gdy masa przestygnie dodajemy ubite na sztywną pianę białka - delikatnie mieszamy.

Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach ok. 25x30 cm. Ciasto smarujemy białkiem (o czym ja zawsze zapominam ;) ) i nakładamy mak. Zwijamy ciasno w roladę i kładziemy na papier do pieczenia. Owijamy papier wokół makowca, pozostawiając ok. 2 cm wolnego miejsca do wyrośnięcia. Papier podkładamy pod spód, żeby się nie odwinął, dla pewności można spiąć spinaczem. Układamy ciasta na blasze i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy w 170 stopniach C 40-50 minut (z termoobiegiem krócej).

Po upieczeniu ciasto musi wystygnąć, po czym zdejmujemy papier i posypujemy ciasta cukrem pudrem lub polewamy lukrem.

środa, 27 marca 2013

Jajka faszerowane łososiem

Za kilka dni Święta Wielkanocne. Dla mnie zwykle były powiązane z nadejściem wiosny i porządkami wiosennymi. Niestety, mimo kalendarzowej wiosny za oknem zima w pełni, a wiosenne porządki odkładam na później.
Kulinarnie Wielkanoc to przede wszystkim jajka, mazurki, baby i żurek ;) Z dziećmi przygotowuje oczywiście pisanki, które najpierw znajdą się w naszym koszyczku, by dzień później znaleźć się w naszych talerzach z żurkiem :) Ale oprócz tego, nie wyobrażam sobie, by na moim Wielkanocnym stole zabrakło jajek faszerowanych.

Składniki na jajka z łososiem:

6 dużych jajek
100 g łososia w plastrach
50 g twarożku naturalnego
szczypiorek
kilka łyżek majonezu

Jajka gotujemy na twardo. Studzimy i obieramy ze skorupki. Przekrawamy na pół wzdłuż. Żółtka wyrzucamy do miski, łączymy z pokrojonym drobno łososiem, twarożkiem, drobno pokrojonym szczypiorkiem i majonezem. Mieszamy dokładnie i nadziewamy połówki jajek. Układamy na półmisku.



Ja używam półmiska z miejscami na jajka wkoło i miejscem pośrodku. W tym środku robię "jeziorko" z niebieskiej galaretki i kaczuszki z jajek z twarożkowymi główkami :)

czwartek, 7 lutego 2013

Pączki

Dziś tłusty czwartek, a więc mogę zamieścić tu tylko jeden przepis – na pączki. No, tak właściwie to jeszcze faworki są typowym przysmakiem na tłusty czwartek i ostatki ;) Ale ja zdecydowałam się w tym roku na usmażenie dużej ilości pączków ;) Wolę je zrobić sama głównie ze względu na dzieci, chce wiedzieć, że nie zjedzą pączków smażonych na starym tłuszczu z marmoladą zawierającą mnóstwo sztucznych barwników.

Na początek napiszę kilka zasad, które są ważne przy ciastach smażonych, a znalazłam je w baaardzo starej książce kucharskiej, która nie ma już nawet okładki i jest mocno sfatygowana ale ma tradycyjne przepisy na różne rodzaje ciast:

1. Do ciasta należy dodać odrobinę spirytusu, octu lub kwasku cytrynowego, ponieważ zapobiega to nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu.
2. Ograniczmy dodatek cukru do ciasta, ponieważ powoduje on przypalanie się pączków oraz faworków.
3. Smażyć należy w dużej ilości, dobrze rozgrzanego tłuszczu, aby mogły swobodnie pływać.
4. Do smażenia najlepiej używać smalcu lub oleju (ja używam tylko rzepakowego).
5. Należy przestrzegać właściwej temperatury tłuszczu: niska powoduje, że ciasto nasiąka olejem; zbyt wysoka, że ciasto się przypala.
6. Po usmażeniu szybko odsączamy pączki i faworki, układając je np. na papierowym ręczniku kuchennym, a następnie udekorować cukrem pudrem lub lukrem.


Przepis, który podam jest na ok. 18 pączków.

8 żółtek
6 łyżek cukru
100 g drożdży świeżych
cukier waniliowy (chodzi o cukier z prawdziwą wanilią! ;) )
2,5 szklanki mleka
100 g masła
8 łyżek oleju
1 kg mąki
łyżeczka octu lub spirytusu

nadzienie w zależności od upodobania, ja użyłam dżemu truskawkowego ze swojej spiżarni

ok. 1,5-2 l oleju do smażenia

Lukier:
woda
cukier puder

Na początek robimy rozczyn: drożdże rozkruszamy, zasypujemy 2 łyżkami cukru i zalewamy 0,5 szklanki ciepłego mleka. Mieszamy, żeby drożdże się rozpuściły. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.

Żółtka ucieramy z resztą cukru i cukrem waniliowym (w dużej misce).
Resztę mleka podgrzewamy z masłem aż do rozpuszczenia. Dolewamy do żółtek. Wsypujemy mąkę, dodajemy rozczyn i ocet. Wyrabiamy ciasto. Na koniec dodajemy 8 łyżek oleju. Nakrywamy ściereczkę i odstawiamy do wyrośnięcia.

Zaczynamy formowanie pączków. Ważne jest, by nadziać pączki przed smażeniem! Bierzemy porcję ciasta, rozpłaszczamy i nakładamy np. dżem. Brzegi zbieramy do góry i zlepiamy. Kładziemy na stolnicy podsypanej mąką. Ważne, by były położone zlepieniem do dołu.

Rozgrzewamy tłuszcz i smażymy po 3-4 pączki (zależy ile nam się zmieści). Gdy pączki się zarumienią obracamy. Gotowe wykładamy na ręczniki papierowe. Po usmażeniu i odsączeniu polewamy pączki lukrem, czekoladą czy na co tam mamy ochotę.


Lukier: podgrzewamy odrobinę wody i dosypujemy cukier puder, aż do uzyskania gęstej konsystencji. Gdyby lukier nam zastygnął przed skończeniem lukrowania pączków, wystarczy go podgrzać – spowoduje to rozrzedzenie i możliwość dalszego dekorowania.


Smacznego!