niedziela, 13 maja 2012

Racuchy drożdżowe z jabłkami

Dziś postanowiłam zrobić coś pysznego i słodkiego na II śniadanie. Padło na racuchy, ponieważ ostatnio jadłam je jako dziecko, także był to mój debiut w przygotowywaniu racuchów :) Wyszły idealnie ;)

0,5 kg maki
50 g drożdży
szczypta soli
1 - 2 łyżki cukru
1,5 szklanki letniego mleka
jajko
2 jabłka



Do przesianej maki dodać szczyptę soli. Pośrodku zrobić wgłębienie, do niego pokruszyć drożdże o temperaturze pokojowej, sazypać je cukrem i zalać połowa szklanki mleka. Odstawić na 10 minut - ja przykrywam miskę ściereczka i wstawiam do piekarnika, w którym ustawiam temperaturę 50 stopni C.

Do gotowego rozczynu dodać resztę mleka i jajko - wymieszać drewniana łyżka. Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę - tym sposobem, którego używam ciasto wyrasta mi w ciagu 20 minut.

Dodać starte jabłko, wymieszać.

Placki smażyć na lekko rozgrzanym tłuszczu z obu stron na rumiano.
Posypać cukrem pudrem - ja używam zrobionego przez siebie cukru waniliowego.


piątek, 11 maja 2012

Zapiekanka z kotletami mielonymi

Przepis ten znalazłam na blogu "Dorota smakuje". Jest pyszna, sycaca, łatwa w przygotowaniu i stosunkowo szybka :)

Składniki na kotlety:

0,5 kg mięsa mielonego
jajko
3 łyżki bułki tartej
cebula
przyprawy wedle uznania

Cebulkę zeszklić. Wymieszać wszystkie składniki i przyprawić. Formować kotleciki. Usmażyć z obu stron.



ok. 1 kg ugotowanych ziemniaków
2 pomidory
szczypiorek
500 ml śmietany - ja dałam 200 ml 30% i 300 ml 12%
4 jajka
słodka, mielona papryka oraz sól i pieprz

Ziemniaki pokroić na połówki. Pomidory pokroić w plasterki. Poszatkować szczypiorek i wymieszać ze śmietana, jajkami i przyprawami.
W naczyniu żaroodpornym ułożyć kotlety, ziemniaki, pomidory i polać "sosem".
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C i piec 35 minut.

Ja dodatkowo, w ostatnich 10 minutach pieczenia ułożyłam na wierchu plastry sera żółtego.
Gdy wyjęłam zapiekankę posypałam ja jeszcze szczypiorkiem.

Źródło: http://smakuje.blox.pl/html

środa, 9 maja 2012

Czekolada do picia


Zawsze uwielbiałam czekoladę do picia. Zarówno na goraco jak i mrożona. Niestety, nie wszędzie można dostać dobra czekoladę do picia – w jednym miejscu zaserwowano mi wręcz kakao pod nazwa i cena czekolady! Od tego momentu, moim ulubionym miejscem była Pijalnia Czekolady E. Wedel :) Jedynym mankamentem jest to, że chodziłam tam mieszkajac w Krakowie, a teraz mieszkam 200 km dalej, na wsi, gdzie nie ma w pobliżu takiego miejsca ;) Postanowiłam więc, że będę serwować taka przyjemność sobie i mojej rodzinie w domu :) Na razie wypróbowałam wersję na goraco bez dodatków oraz mrożona.

Goraca czekolada (na 2 filiżanki o wielkości 200 ml):

350 ml mleka
3/4 tabliczki mlecznej czekolady
1/3 tabliczki gorzkiej czekolady
bita śmietana do dekoracji


Mleko podgrzewamy w rondelku. Wrzucamy połamane czekolady i podgrzewamy aż do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Po zagotowaniu trzymamy na ogniu jeszcze kilka minut ciagle mieszajac, żeby nie przypalić czekolady. Przelewamy czekoladę do filiżanek i dekorujemy bita śmietana.
Co do bitej śmietany jest kilka możliwości. Można kupić gotowa śmietanę w spreyu lub Śnieżke + 200 ml mleka lub Śmietan – fix + 200 ml śmietanki 30% / 36%. Ja najczęściej ubijam Śnieżkę na mleku i dodaje do tego Śmietan – fix, ponieważ w tedy śmietana jest ekstra sztywna ;)


Mrożona czekolada (na 2 szklanki o pojemności ok. 300 ml):

500 ml mleka
1 i 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady
2 gałki lodów waniliowych, śmietankowych lub wiśniowych
bita śmietana do dekoracji

Czekoladę przygotowuje się w ten sam sposób co na goraca czekoladę. Potem należy ja ostudzić. Do szklanek daję po gałce lodów, zalewam ostudzona czekolada i dekoruję bita śmietana.




poniedziałek, 7 maja 2012

Bitki w sosie własnym


 Jako, że w mojej kuchni jada również przedszkolak, a wkrótce dołaczy do stołu najmłodszy członek rodziny staram się unikać kostek rosołowych oraz innych polepszaczy smaku. Dlatego mój sos do bitek nie ma pięknego, ciemnego koloru ale wręcz wpada w lekki pomarańcz ;)



3 plastry schabu
cebula
2 marchewki
pietruszka
olej do smażenia – najlepiej rzepakowy
sól morska świeżo mielona
pieprz zielony świeżo mielony
czosnek granulowany
słodka papryka
imbir mielony

Schab przyprawiam sola morska oraz zielonym pieprzem. Obsypuje czosnkiem, papryka oraz imbirem. Smażę na oleju z dwóch stron na złoty kolor.
Przekładam bitki do rondelka i "zdrapuje" cały "smaczek" z patelni ze smażenia, podlewajac patelnię woda i przelewajac zawartość do rondelka. Robię to 2-3 razy. Dorzucam pokrojona w plastry marchew i pietruszkę oraz pokrojona w piurka cebulę. Podlewam woda tak, aby zakryła cała zawartość rondelka. Zagotowuję, a następnie duszę na małym ogniu ok. 1,5 godziny. Pod koniec gotowania przyprawiam do smaku sola i pieprzem.
Bitki przekładam na talerze. Sos miksuje z warzywami, dzięki temu nabiera gęstości i owego pomarańczowego kolorku ;) Mięso podlewam sosikiem.



Bitki można podawać z kasza, ziemniakami, różnymi surówkami czy gotowanymi warzywami.
Ja tym razem podałam je z ziemniaczkami i mizeria. Być można podanie wszystkiego na jednym talerzu nie jest zbyt estetyczne ale ja uwielbiam jeść w ten sposób ;)


środa, 2 maja 2012

Wiosenna zupa z kalarepy

Wraz z poczatkiem wiosny nadchodzi czas siania w ogródku :) Ja zawsze znajdę w swoim kalarepkę, która uwielbiam zarówno na surowo, jak i ugotowana, a wręcz ubóstwiam w zupie :) Oczywiście, w tym roku jeszcze nie mam kalarepki w ogródku ale nie mogłam się powstrzymać, i gdy tylko ujrzałam ja na rynku musiałam kupić ;)



duża kalarepa lub 2 małe
2-3 marchewki (zależne od wielkości)
4 ziemniaki
pęczek koperku
ćwiartka z kurczaka
śmietana 30%
sól, pieprz



Kalarepkę obieram ze skórki i kroję w słupki. Marchew i ziemniaki kroję w kosteczkę. Wrzucam warzywa i ćwiartkę do garnka i zalewam zimna woda. Zamiast ćwiartki można oczywiście użyć np. skrzydełek. Gotuję pod przykryciem na wolnym ogniu ok. 1,5 godziny. Wyjmuję mięso i dolewam zimna wodę - taka ilość jaka odparowała. Doprawiam sola i pieprzem. Ewentualnie można dodać kostkę rosołowa. Dorzucam koperek i zabielam śmietana. Gotuje jeszcze ok. 15 minut.



czwartek, 26 kwietnia 2012

Rolada biszkoptowa z bita śmietana

Niegdyś, gdy próbowałam upiec biszkopt, zawsze coś mi nie wychodziło. W momencie, gdy sprawiłam sobie mikser z obrotowa misa wszystko stało się proste i biszkopt zawsze wychodzi idealny ;)
Ja podaje przepis na roladę z bita śmietana, ponieważ taka lubię najbardziej. Jednak można wiele wariacji przygotować. Wystarczy wykorzystać inny krem do biszkoptu :)

Biszkopt:
5 jaj
5 łyżek maki pszennej
5 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Jeśli chcemy zrobić mniejszy badź większy biszkopt zmieniamy ilość składników w ten sposób, że ilość łyżek maki i cukru zawsze ma być taka jak ilość jaj.

Bita śmietana:
300 ml śmietany 30%
2 śmietan-fix

lub

2 śnieżki
mleko


Białka ubić ze szczypta soli na sztywna pianę. Dodawać cukier nadal ubijajac. Następnie wrzucać pojedynczo żółtka i wciaż ubijać. Na koniec dodać makę i wymieszać delikatnie łyżka. Przelać na blachę wyłożona papierem do pieczenia. Piec 30 minut w 180 stopniach C - ja używam zawsze termoobiegu.

Gdy biszkopt się upiecze od razu wyjać go z blachy. Położyć na rozłożonym ręczniczku posypanym cukrem pudrem i zawinać w roladę. Zostawić do wytygnięcia.

Jeśli chodzi o bita śmietanę to sprawa jest prosta. Zarówno na opakowaniu śmietan-fixu oraz śnieżki piszę jak ja zrobić. 
Śmietan-fix wsypujemy do śmietany 36% i miksujemy do porzadanej konsystencji.
Śnieżkę dodajemy do mleka i miksujemy do porzadanej konsystencji.
Jednak najlepiej sprawdza się ubicie śmietany 36% ze śmietan-fix'em.
Odwijamy biszkopt, wykładamy bita śmietanę i zawijamy. Posypujemy cukrem pudrem. Ciasto wstawiamy do lodówki na 2 godziny.


czwartek, 1 marca 2012

Murzynek z kremem pomarańczowym

Bardzo długo nie dodawałam nowych przepisów, ponieważ jakoś nie było czasu i weny ;)
Ciasto jest bardzo smaczne i ładnie wyglada, choć niestety na moim zdjęciu może tego nie być widać, ponieważ to był ostatni kawałek, który udało mi się dorwać. No, i samo zdjęcie nie najlepiej wyszło ale było to w okresie światecznym, także nie było zbyt dużo czasu pomiędzy jednym a drugim objadaniem się ;)

Ciasto:
kostka margaryny
1 i 1/3 szklanki cukru 
1/2 szklanki mleka
3 łyżki kakao
2 szklanki maki pszennej
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem pomarańczowy:
szklanka soku pomarańczowego
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki cukru
łyżeczka maki pszennej
łyżeczka maki ziemniaczanej
budyń śmietankowy
3/4 kostki margaryny
  


Ciasto: 

Margarynę rozpuścić w garnku, dodać cukier, mleko i kakao. Gotować 5 minut. Następnie odlać 1/2 szklanki do polania wierzchu ciasta, a resztę masy przestudzić. 

Do zimnej masy dodać mąkę, 4 żółtka, proszek do pieczenia. Na koniec delikatnie, za pomocą łyżki, połączyć z ubitą na sztywno pianą z 4 białek. 
Ciasto piec w temp.peraturze 180 stopni około 45 minut.

Krem :

Sok zagotować, zdjać z ognia i rozpuścić galaretkę.
W mleku rozmieszać budyń z maka pszenna i ziemniaczana.
Gdy galaretka się rozpuści zagotować, dodać cukier oraz "mieszankę mlekowa" i ugotować budyń. Ostudzona masę zmiksować z masłem.


Ciasto przekrawamy wzdłuż na pół i przekładamy kremem. Wierzch polewamy odlana polewa z poczatku przygotowań ciasta.